Kapitalizm.pl

Portal finansów osobistych

Straż przyjedzie i uratuje. Co potem?

Posted on | December 28, 2018 | Comments Off

Straż pożarna cieszy się w Polsce – i słusznie – bardzo dużym autorytetem. Chyba największym pośród wszystkich służb mundurowych. Niedawne pożary w Szwecji i gigantyczna praca wykonana tam przez polskich strażaków potwierdzają ogólne odczucia – na nich zawsze można liczyć. Świątek, piątek czy niedziela jeżeli jest taka potrzeba przyjeżdżają i ratują. Pytanie – co potem?

Chociaż wiemy, że straż została powołana do gaszenia ognia, to w ostatnim czasie widzimy ją przede wszystkim przy zdarzeniach drogowych. Często zapominamy, że zagrożenie pożarowe – nie tylko w lasach – nadal istnieje. Dość powiedzieć, że tylko 27 grudnia 2018 roku straż w całej Polsce wyjeżdżała do 136 pożarów obiektów mieszkalnych [Dane statystyczne KG PSP, źródło: www.straz.gov.pl, odczyt: 28.12.18]. W tych obiektach mogli przebywać ludzie. W tych obiektach mogli przebywać Twoi bliscy…

Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie podaje, że na obszarze jej działania odnotowano w 2017 roku 3671 wyjazdów do pożarów. (za: http://www.psp.krakow.pl/statystyka.php). Oznacza to, że co mniej więcej 2,5 godziny ktoś wzywa strażaków na pomoc z powodu pożaru. Pożaru, który może dotknąć Twój dom, Twoje mieszkanie. Czasami przeznaczyłeś na to środki całego życia. Jeżeli nikt fizycznie przy tym nie ucierpiał to już się trzeba cieszyć. Dom jednak jest zniszczony. Mieszkanie zrujnowane. Strażacy uratowali co mogli. I powstaje pytanie: co dalej?

Przewrotnie zapytam – co wcześniej? Inaczej mówiąc mówiąc czy wykazaliśmy się przezornością czy nie? Czy wykupiliśmy ubezpieczenie od pożaru i innych zdarzeń losowych czy liczyliśmy, że “jakoś to będzie”? Czy wydając na swoją nieruchomość 100/200/300/500 tys. (lub więcej) żal nam było przeznaczyć 200/300 nawet 1000 zł (rocznie!) na dobre ubezpieczenie? Czy liczyliśmy, że “jakoś to będzie” i jak się coś stanie to nam pomoże gmina/miasto lub rodzina? Co jeżeli rodzina nie pomoże? A z gminy dostaniemy …. 6 tys. zł zapomogi. Jeżeli liczyliśmy, że jakoś to będzie to niestety mamy problem. Duży problem. Chyba, że w banku leży odłożona odpowiednio duża suma pieniędzy.

Jeżeli byliśmy jednak trochę przezorni to zakupiliśmy dobre ubezpieczenie od takich właśnie zdarzeń. Oczywiście ubezpieczenie nie musi (wręcz nie powinno!)  obejmować tylko zdarzeń związanych z pożarem, ale i zalaniem, przepięciami, kradzieżami itp. itd. Często zapominamy też, że nawet jeżeli mamy ubezpieczony dom (mury) a wyjdziemy do pracy i wybuchnie pożar to…. zostaniemy z tym co mamy na sobie. A za co kupimy ubrania, meble, wyposażenie? Inaczej mówiąc ruchomości też należy ubezpieczać! I nie mów, że Tobie nic nie grozi… Inni też tak mogli pomyśleć i mogło się to skończyć fatalnie, o czym już pisałem kiedyś.

Ile dokładnie kosztuje ubezpieczenie? A ile dokładnie kosztuje nowy samochód? A ile kosztują pomidory? Zawsze odpowiedź jest “to zależy”… Tak samo  z ubezpieczeniem, jego cena zależy od zakresu, sumy ubezpieczenia, szkodowości (można dostać zniżkę za brak szkód!) itp itd. Stworzenie dobrej oferty zajmuje mało czasu – jeżeli się posiada trochę doświadczenia i odpowiednie informacje.

Jeżeli chcesz, mogę przygotować dla Ciebie ofertę ubezpieczenia. Pobierz odpowiednią ankietę (dom/mieszkanie), wypełnij i wyślij do mnie na adres: rudzki(at)kapitalizm.pl

Ankieta do ubezpieczenia domu (kliknij aby pobrać)

Ankieta do ubezpieczenia mieszkania (kliknij aby pobrać)

Mądry Polak PRZED szkodą. Zapewnij sobie święty spokój i kup ubezpieczenie!

Paweł Rudzki

————reklama————-

Zadbaj o zdrowie. Bez NFZ, bez kolejek…