Kapitalizm.pl

Portal finansów osobistych

Ubezpieczenie? A po co? cz. 2

Posted on | November 9, 2014 | Comments Off

Dom lub mieszkanie to bardzo często dorobek naszego życia. I nie wiedzieć czemu bardzo często nie jest ten dorobek przez nas ubezpieczany. W przeciwieństwie do naszych “czterech kółek”. Szczególnie nowych…

Rozmawiam z właścicielem mieszkania w wielopiętrowym bloku z wielkiej płyty. Tematem rozmowy jest ubezpieczenie mieszkania. Jak to często w takich przypadkach bywa podstawowym elementem branym pod uwagę jest cena ubezpieczenia. Nie ma znaczenia zakres ubezpieczenia. Nie ma znaczenia wysokość sumy ubezpieczenia. Ma być tanio i już.

- “A mój szwagier na sąsiednim osiedlu płaci 4,5 zł na miesiąc ubezpieczenia w czynszu. Do spółdzielni.”

4,5 zł na miesiąc czyli 54 zł NA ROK… hmmm

- “A jaką ma sumę ubezpieczenia?” – pytam

- “Nie wiem” – pada odpowiedź.

- “A co będzie jak blok się zwali? Za co kupi nowe mieszkanie?” – staram się pokazać problem ubezpieczenia “za 54 zł na rok”

- “eee, tam, nie zwali się. Bo niby czemu miałby się zwalić?”

Na przykład w wyniku wybuchu gazu. Niestety takie rzeczy się zdarzają. Na szczęście rzadko.

Doświadczyli jednak tego nieszczęścia mieszkańcy bloku przy ul. Łepkowskiego 2 w Krakowie. W wyniku właśnie wybuchu gazu zostało zniszczonych dziewięć mieszkań, nie wspominając o samochodach, które były zaparkowane wokół budynku.

Dwa zdjęcia tej katastrofy, ze strony BIP Kraków: Zdjęcie nr 1 Zdjęcie nr 2

Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Krakowie wyłączył z użytkowania klatkę schodową i 33 mieszkania znajdujące się w jej obrębie. A ludzie… w takich przypadkach muszą szukać schronienia u rodziny. Jeżeli nie mają dobrego ubezpieczenia to dostaną zapomogę z MOPSu – 6000 zł. Co więcej, w omawianym przypadku, mieszkańcy bloku miesiąc po wypadku nadal nie mogli wrócić do swoich mieszkań. Jeżeli poszkodowani nie mogą otrzymać pomocy od rodziny to mogą zwrócić się z prośbą o pomoc do miasta. Jeżeli ktoś ma dobre ubezpieczenie może w ramach odszkodowania korzystać z mieszkania zastępczego przez 90 dni.

Warto się ubezpieczać? Nie tylko warto, ale wręcz trzeba. Bo nie jest tylko kwestią pożarów, których w 2013 w Krakowie było 3166 (wg informacji  Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie).

Czasami zdarzają się przypadki inne, równie przykre. Pewna pani mieszkała w podgórskiej miejscowości. W wyniku ulewnych deszczów jej dom “spłynął” wraz ze stokiem. Nie wiedząc o tym, przypadkowo zwróciłem się do niej z propozycją ubezpieczenia domu. Opowiedziała mi o swojej historii, stwierdziła, że czeka na zastępczy dom i chętnie porozmawia ze mną o ubezpieczeniu w kolejnym roku. W styczniu stwierdziła, żebym zadzwonił na początku kwietnia, gdyż wtedy ma odebrać nowy dom. Zadzwoniłem 2 kwietnia. Pani oznajmiła, że robotnicy pospieszyli się, oddali nowe lokum na początku marca, 15 marca się wprowadziła, a 17… jej dom został dokładnie okradziony! I oczywiście 18 poszła się ubezpieczyć – niestety kilka rzeczy już straciła. Tym razem obeszło się bez zniszczeń, ale żal pozostał. Wybudowany duży dom, a szkoda było wydać 500 zł na ubezpieczenie…

Moja niedoszła Klientka, powiedziała mi, żebym jej historię opowiadał każdemu kto się zastanawia nad tym czy warto wydawać 300, 500, 1000 czy nawet 2000 zł na ubezpieczenie swojej nieruchomości…

Jak kiedyś pisałem ubezpieczenie to pewnego rodzaju gra. Gra w której, trudno wskazać zwycięzcę. Drugi raz stawiając pytanie “po co się ubezpieczać?” (pierwszy raz takie pytanie postawiałem w artykule Ubezpieczenie? A po co? ) daję taką samą odpowiedź: dla świętego spokoju i zapewnienia sobie środków na odbudowanie swojego domu, odkupienie mieszkania.

A bardzo często jest to dorobek naszego życia… Paweł Rudzki

————reklama————-

Komentarze

Comments are closed.

Reklama