Kryzys Sryzys
Posted on | October 28, 2011 | 4 Comments
Ostatnio na jednym szkoleniu byłem. Zapadło mi w głowie zdanie wygłoszone przez doradcę inwestycyjnego co się zowie – Mariusza S. Szefa TFI Noble Founds. Brzmiało mniej więcej tak: „Liczyłem ostatnio ile razy w pewnej znanej telewizji biznesowej w pół godziny padło słowo kryzys. Doliczyłem do 38. W końcu w coś takiego można uwierzyć”.
Sam czasem oglądam wspomnianą telewizję i faktem jest, że słowo owe zwłaszcza w kontekście Grecji i jej bankructwa (lub bardziej wg mnie kontrolowanego bankructwa, które już dawno się wydarzyło tyle że nikt nie chce dopuścić żeby definitywnie nastąpiło) pada nadzwyczaj często. A takie mantryczne powtarzanie spowodować może że ten i tamten w to uwierzy. Ba! Nawet są spore szanse, że będzie głosił ową „dobrą nowinę”. A tak na marginesie niby o czym mają gadać w komercyjnej telewizji? Przecież o czymś muszą, a nawet z powodów czysto zarobkowych powinni bo to oglądający powodują wpływy do kasy związane z reklamami. To akurat rozumiem. Robią to dla kasy. Straszą. Wieszczą. Czarnowidzą. Przecież zarabiają pieniądze. I to jest OK.
Jest jeden problem – ja w to nie wierzę! (Nie wiem może jedynie ja mam ten problem?) Nie wierzę w istnienie kryzysu. Posiadam na to nawet bardzo namacalne dowody w postaci bezpośrednich relacji moich Klientów. Zasadniczo sami nie wiedzą co o tym myśleć … bo niby tu kryzys, wszyscy o tym słyszą, niektórzy podobno nawet go widzieli, tyle że nic na to nie wskazuje… przynajmniej w ich firmach. To tak jak z Yeti. Podobno jest. Nawet widziano ślady tyle, że nikt go jak dotąd nie widział.
Zawsze uważałem, że najlepsze jest studium przypadku.
Przypadek 1
Firma branży chemicznej produkujące bliżej mi nieznane mazidło służące w drogownictwie. Podobno duży światowy koncern, lider na rynku. Chłopcy zamknęli plan roczny sprzedaży pod koniec sierpnia!!! (tak zupełnie na marginesie do poważnej rozmowy dyscyplinującej jest ten co go tworzył) i co robią? Podnoszą ceny swoich produktów o tak znaczącą kwotę, że sprzedaje się konkurencja. No bo przecież plan jest, cel zrealizowany, premia załatwiona, a wyśrubowana sprzedaż to odpowiedni plan na rok przyszły. Irracjonalne? Tylko pozornie.
Przypadek 2
Firma z branży infrastruktury komunikacyjnej. Wzrost sprzedaży o 20-25% w stosunku do zeszłego roku. Wystarczyło zmienić człowieka na stanowisku dyrektora handlowego. Perspektywy i podpisane już kontrakty pozwalają myśleć o przyszłym roku z kolejnym wzrostem o około 20-30%!!! Brawo ten Pan!
Przypadek 3
Firma o zasięgu ogólnopolskim. Branża – chemia budowlana, producent i dystrybutor. Sprzedaż poza marketami budowlanymi. Plan zamknięty pod koniec września, prognozowany wzrost 15-20% rok do roku. Dane od właściciela. Poważnie zastanawia się nad poszerzeniem produkcji, nowej linii itd. Ale jak sam mówi sam nie wiem co o tym myśleć czy to aby nie przypadek, no ale nic na to nie wskazuje.
No i co moi drodzy? Gdzież ten kryzys, no gdzie?
Tak jak sami mówią nic nie wskazuje na to że jest kryzys. Powyższe dane wskazują na coś wręcz odwrotnego. Wzrost i to jaki 15-30%!!! Oczywiście trwać wiecznie nie może… zwłaszcza nie taki ale z całą pewnością nie świadczy to o jakimkolwiek kryzysie.
Jest dobrze i nic nie wskazuje na to że będzie inaczej. Całe zamieszanie z Grecją to sztuczna bańka, sympatyczny wytrych do spekulacji, narzędzie czarnowidzów i zwolenników teorii spiskowych. Poza tym jak kraj o budżecie wielkości budżetu województwa mazowieckiego może zachwiać całym światem? Nie może i nie zachwieje a nawet po ostatnich decyzjach krajów Unii nie będzie powodem do tworzenia precedensu. Będzie dobrze. Jeśli się jeszcze wahasz to daj spokój gdybaniom, porzuć wyszukiwanie problemów. Buduj, zatrudniaj, rozwijaj, powiększaj, inwestuj. Będzie dobrze bo nic nie wskazuje na to, że musi być źle.
Piotr Dziepak
Doradca Finansowy AEGON
Komentarze
4 odpowiedzi dla “Kryzys Sryzys”
Odpisz

October 29th, 2011 @ 4:51 pm
Noooo… Na 4 obserwacjach oprzeć wniosek (nie mówię, że błędny, ale poziom dedukcji żałosny)… Sorry – doradcą inwestycyjnym nie zostaniesz.
November 3rd, 2011 @ 10:21 pm
http://wyborcza.pl/1,75248,10578984,Polska_wciaz_opiera_sie_spowolnieniu__Wskaznik_PMI.html
potwierdzenie tezy…
November 17th, 2011 @ 4:26 pm
Przykro mi to napisać, ale słabe to bardzo i brednie kompletne
November 22nd, 2011 @ 9:18 pm
Brakuje jeszcze branży farmaceutycznej i energetycznej… Nadrabiamy zaległości w drogownictwie – czego tu się spodziewać. Cięcia Tuska w zeszłej kadencji mogą tu namieszać. “Grecja to sztuczna bańka” – niech będzie czym chce, ale rzutuje na całe EURO!!! Gdyby to była DRACHMA to nikt nie pieściłby się z Grecją, a tak Grecy ciągną w dół całą strefę, a w kolejce następni wielcy dłużnicy. Jakkolwiek byłoby dla doradców inwestycyjnych nie ma złego okresu na obracanie pięniędzmi.